List Drugi

Jak długo jeszcze każesz mi stać nad sobą,
wytykać moje błędy i szukać dziur w mojej osobowości?



W i e m .

Moje rozczłonkowane ciało już dawno gnije.


Rozrzucone po całym domu.
Skaziło powietrze
cierpkim smrodem umierających marzeń.





Poddałem się. Już nie chcę zszywać członków.



Jak rozbite lustro mojej przyszłości

chcę zostać poddany recyklingowi.




Góra śmieci to nie moje przeznaczenie,
tym stała się moja dusza, kiedy spróbowałem
ż y ć . . .








życiem człowieka.





_____________________________________________________________________________________________________


Nomad


Komentarze