List Pierwszy

__________…
Powinnam zacząć jednak nieco inaczej – „___”. ______?
Cóż, chyba faktycznie nie wiem. Do której z Nas piszę tym razem?
Ani która z nas jest adresatem? Czy jest…





N i e      w i e m ...

Co się tu dzieje, a co jest w mojej głowie – wszystko jest takie niejasne.
Granica między szaleństwem fikcji a rynsztokiem rzeczywistości jest tak cienka,
że nie jestem w stanie jej ujrzeć.
Może nigdy nie istniała.

. . .
A może to ja jestem niebytem?

Kiedy
słyszę
Twój
głos
Panie
Drżę ze strachu

Nie podołam. Myślę.


Bo słyszę, jak mówisz do mnie.
Słyszę, ale nie rozumiem.



Gdyby życie nie było życiem…
Może bym je nawet pokochała?
Gdyby ludzie nie byli ludźmi…
Może chciałabym istnieć?

Wszystko jest takie nieostre, Miłość już dawno odeszła z mojego serca.
Zgodnie zarządziliśmy tym rozrusznikiem, odcinając akumulatory podnieceń.
Tak by nic nie było wstanie wzniecić ognia w moim sercu.
Już nigdy.


A marzenia odeszły wraz z Nią.


Panie Boże, gdybym tylko potrafiła posłusznie słuchać w milczeniu.
Panie Boże, gdybym tylko chciała słyszeć tak mocno, jak przeraźliwie chcę zobaczyć Jego twarz…

Gdybym tylko zechciała pokochać…

Kiedy
słyszę
Twój
głos
Panie
Uciekam

Nie podołam. Myślę.


Bo słyszę, jak mówisz do mnie.
Słyszę, ale boję się porażki.

Bo jestem tylko grzesznikiem, brnącym w mokradłach grzechu. W nieodpowiednim kierunku.
Upadłam.
Niejednokrotnie.
Teraz tonę.



Ale krzyczałam o pomoc!

Nie słyszałeś, czy zrzuciłeś na mnie tę odpowiedzialność…?

Z A D E C Y D O W A Ć

Nie wiem.
Ty wiesz.
Ale nie chciałeś mi powiedzieć.
Dlatego ja, obwiniając Cię, pozwalałam pochłonąć się szlamowi.



A on przywarł tak mocno.



Nazwałam go…


Nowym…                   ciałem.



























.


.


.
Tak długo jak będę mogła…








postaram



się


nie


poddać.































Boję się, że już nie p o t r a f i ę.




_____________________________________________________________________________________________________


Nomad

Komentarze